poniedziałek, 2 marca 2009

Czas na oczyszczenie


Naprawdę trudno być uczciwym maretingowcem czy pijarowcem w Internecie– niezwykle kuszące jest wykorzystywanie nieetycznych sposobów dotarcia do grupy docelowej, szczególnie że są to stosunkowo tanie praktyki i łatwo mierzalne. Klient w końcu uwielbia dostawać raporty, wycinki i skany, które pokazują widoczny efekt działań pr. Jednak pod estetycznym raportem często kryje się drugie, brudne dno, które będzie długo śmierdziało, jeśli ujrzy światło dziennie.

Nieetyczny marketing szeptany psuje Internet i niszczy zaufanie Internautów. Podszywanie się pod użytkowników forów internetowych i rekomendowanie usług czy produktów jest krótkotrwałym i niezwykle ryzykownym procederem. Nie ukrywajmy, rany odniosą wszyscy: agencje, które jeśli wpadną, same sobie będą musiały robić dobry piar, Klienci, którzy spalą się w oczach Internautów, i w końcu użytkownicy Internetu, których zaufanie zostanie utracone.

Dobrze, że mówi się o takich zachowaniach, opisując konkretne przypadki - vide tekst w Gazecie Wyborczej. Co prawda jest to tylko czubek góry lodowej, ale pomoże on zweryfikować narzędzia pracy oraz nabrać szacunku do Internautów, których inteligencja często jest lekceważona w praktykach e-pr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz